Pełny opis wyjazdu
Mówi się, że nie można przejść dwa razy tego samego lodospadu. Lód „żyje” i ciągle się zmienia. Inny będzie rano po nocnym mrozie, inny w południe, gdy temperatura wzrośnie. Inne zagrożenia pojawią się po opadzie śniegu, inne po opadzie deszczu. Inne podczas dużych mrozów, jeszcze inne, gdy nadejdzie odwilż. Na Senji nabiera to szczególnego znaczenia. Wspinanie tutaj wymaga elastyczności. Wyspa jest wystawiona na wpływ Atlantyku, dlatego warunki potrafią zmieniać się szybko: mróz, wiatr, opady śniegu, odwilże i oblodzenie dróg dojazdowych mogą występować w krótkich odstępach czasu, np. wszystko w ciągu jednego dnia. Każdy lodospad trzeba oceniać na miejscu, bo lód „pracuje” z dnia na dzień, a w klimacie nadmorskim jego jakość bywa szczególnie zmienna.
Bezpieczne wspinanie się po tak zmiennej materii wymaga sporej wiedzy. W trakcie wyjazdu będzie wiele okazji do doszkolenia się w tym zakresie.
Rejon działania
Wspinamy się na lodospadach na wyspie Senja. Jest to druga co do wielkości wyspa Norwegii, leży daleko za kołem podbiegunowym, między Tromsø a Lofotami. Zimą jej surowy, morski krajobraz zamienia się w wyjątkową scenerię do wspinania lodowego: strome ściany opadają ku fiordom, krótkie dni rozświetla niskie arktyczne światło, a przy sprzyjających warunkach nad zatokami pojawia się zorza polarna. Podczas ostatniego wyjazdu podziwialiśmy zorzę średnio co drugi dzień. Senja to miejsce mniej oczywiste i zupełnie niezatłoczone w porównaniu do klasycznych norweskich rejonów lodowych (jak np. Rjukan), ale właśnie dlatego ma bardzo wyprawowy charakter.
Wspinanie może być bardzo różnorodne: od krótszych lodospadów treningowych w dolinach po bardziej alpejskie, wielowyciągowe cele w otoczeniu stromych zboczy i fiordów. Największą wartością Senji jest nie tylko sam lód, ale całe doświadczenie działania w dzikim, północnym terenie. Podejścia mogą prowadzić przez głęboki śnieg, wymagać ostrożności z uwagi na zagrożenie lawinowe, a powrót po zmroku w arktycznej zimie trzeba uwzględnić już na etapie planowania dnia.
Senja to zupełnie inny wymiar lodowego wspinania oraz wyjazdu. Wyspa nagradza jednak dobrze przygotowanych: oferuje ciszę, przestrzeń, piękne lodowe formacje, zorzę polarną i poczucie wspinania na końcu świata.
Wymagania
Musisz posiadać umiejętności i wiedzę z zakresu pełnego kursu wspinaczki skalnej PZA oraz na kursu wspinaczki lodowej I i II stopnia PZA. Jest to absolutne minimum. Najważniejsze umiejętności:
- asekuracja partnera na prowadzeniu oraz z górnego stanowiska,
- prowadzenie w lodzie na drogach jednowyciągowych (wkręcanie śrub lodowych itp.),
- wspinaczka zespołowa,
- samodzielne zjazdy na linie.
Dla bezpieczeństwa Twojego i całej grupy bardzo ważne jest, aby każdy potrafił pewnie chodzić w rakach w terenie turystycznym, potrafił wyhamować czekanem potencjalny upadek i potrafił używać lawinowego ABC. Z tego względu przydatne jest wcześniejsze ukończenie Zimowego Kursu Turystyki Wysokogórskiej PZA oraz kursu lawinowego.
Noclegi
Regeneracja po dużym wysiłku, zwłaszcza w zimie, to podstawa. Dlatego wyboru kwatery nie można pozostawić przypadkowi. Mieszkamy w samodzielnym domu z pokojami 1-osobowymi, łazienką, kuchnią oraz salonem. Dom jest położony w malowniczym miejscu nad fjordem. Mamy pełną swobodę działania, minimalizujemy koszty wyżywienia, możemy odpocząć i wysuszyć szpej przed kolejnym dniem wspinaczkowym, a wieczorem naostrzyć dziaby i raki, uzupełnić teorię oraz naładować „akumulatory” na kolejny intensywny dzień. Koszt noclegów zależy od terminu ich rezerwacji oraz liczby uczestników.
Dojazd
Lecimy samolotem z Balic do Bardufoss. Stamtąd wynajętym samochodem jedziemy na Senję. Każdy kupuje bilet lotniczy samodzielnie.
Wyżywienie:
We własnym zakresie. Na miejscu jest market. Ceny żywności w Norwegii są nieco wyższe niż w Polsce. Niemniej przy aktualnych wysokich cenach w Polsce i aktualnym kursie korony norweskiej różnice te częściowo się zmniejszyły. W domu mamy do dyspozycji w pełni wyposażoną kuchnię, więc przyrządzanie posiłków nie jest problemem. 🙂
Sprzęt
Musisz posiadać:
– własne buty kompatybilne z rakami automatycznymi
– odzież przystosowaną do działania w trudnych warunkach zimowych (spodnie, kurtka, rękawiczki z membraną np. Gore-tex, bielizna termoaktywna itp.)
– gogle/okulary (m.in. jako ochrona oczu przed odłamkami lodu)
– plecak ok. 40-45l
– sprzęt osobisty: uprząż, 4 karabinki HMS, przyrząd wielofunkcyjny (np. Pivot DMM), 2 repiki 6mm (długość 140cm i 2m), kask
Brakujące elementy sprzętu osobistego można bezpłatnie wypożyczyć. Konieczna jest wcześniejsza informacja.
Przed kursem otrzymasz dokładne wskazówki odnośnie potrzebnego wyposażenia osobistego i odzieży.
Jeśli posiadasz własne raki, dziabki lub lawinowe ABC, będziesz mógł ich oczywiście używać po sprawdzeniu przez instruktora.
Zapewniam cały konieczny sprzęt techniczny (liny, ekspresy, raki, czekany, kaski, lawinowe ABC etc.), który posiada atest Międzynarodowej Organizacji Alpinistycznej UIAA oraz Unii Europejskiej CE. Jest to sprzęt wiodących światowych producentów (m.in. firm Mammut, Petzl, Grivel, Edelrid, Black Diamond i innych). Wypożyczam m.in. topowe dziabki Quark i Nomic firmy Petzl.
Dzień powszedni wyjazdowy
Wygląda on zazwyczaj następująco: wychodzimy z kwatery między godz. 7 a 9 rano, podjeżdżamy samochodem w wybrany rejon/sektor i podchodzimy pod wybrany lodospad. A potem to już wspinanie, wkręcanie śrub, wspinanie, „dziabanie”, wspinanie, zjazdy… Zazwyczaj do późnego popołudnia/wieczora. Wieczorem, po powrocie na kwaterę, czekają nas same przyjemności: ciepły prysznic, obiadokolacja i omówienie planów na następny dzień. Jeśli jest szansa na zorzę, to przed snem idziemy lub jedziemy ją oglądać. Mam już sprawdzone miejsca, skąd jest dobrze widoczna. 😉
W trakcie wyjazdu doskonalimy techniki wspinaczki oraz asekuracji na lodospadach. W razie potrzeby będzie też okazja do uzupełnienia wiedzy i umiejętności z zakresu profilaktyki lawinowej. Oprócz tego dzielę się doświadczeniami i „patentami”, które sprawdziły się w mojej prywatnej działalności wspinaczkowej w Tatrach, Alpach oraz innych górach na przestrzeni ostatnich ponad 30 lat. Brak „presji programowej” sprzyja uzupełnianiu wiedzy i doskonaleniu indywidualnych umiejętności.
Czego możesz oczekiwać?
W trakcie wyjazdu wzbogacisz swoją wiedzę i umiejętności, poszerzając tym samym swoje możliwości samodzielnej wspinaczki w lodzie. Nie nastawiaj się na rodzaj „lodowego SPA” 😉 Może być ciężko, czasem zimno, czasem mokro, czasem strasznie, ale zawsze pięknie. Przeżycia i sceneria, w której będziemy działać, na długo pozostaną w Twojej pamięci. 🙂 Jeden z Absolwentów moich kursów podsumował to kiedyś słowami: „Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i słowa dotrzymał.” 🙂 W przypadku szkolenia na Senji słowa te nabierają szczególnego znaczenia… 🙂
Po tym szkoleniu przyjdzie być może czas na kolejny etap wspinaczkowej edukacji, czyli kurs taternicki letni lub zimowy.
A może wybierzesz się ze mną na jeden z zimowych lub letnich wyjazdów wspinaczkowych w jakiś ciekawy (i niekoniecznie powszechnie znany) rejon górski? Jeżdżę do Szwajcarii, Austrii, Norwegii, Włoch, Hiszpanii i … może Ty podsuniesz mi jakiś nowy ciekawy pomysł?