O nas arrow Artykuły 07.09.2010.
 
  Szkola wspinania Climbing & Adventure  
 
 
 


Opowiadania:
Letnia wyprawa w najbardziej słoneczny kanton Szwajcarii
Był taki kurs...
Kasi i Konrada porady dla przyszłych kursantów i... ich instruktorów;)
W objęciach Ćmoka Furkowego*
Zakończenie sezonu 2006
Podróż poślubna

 

Artykuły

Letnia wyprawa w najbardziej słoneczny kanton Szwajcarii

Góry – zawsze jednakowo piękne, ale i nieprzewidywalne, rządzone niewidzialną ręką, która czasem spojrzy łaskawym okiem i wstrzyma deszcz, by strudzeni wędrowcy mogli dotrzeć w bezpieczne miejsce... Czasem nieprzychylne, niedostępne, nieobliczalne pozwoliły nam tym razem zasmakować ich magii.
Na początku trzeba zaznaczyć, że wszelkie słowa i zdjęcia są jedynie KIEPSKĄ próbą oddania tego jak wyglądał ten wyjazd. Kto był – rozumie.

Czytaj całość>>>

Był taki kurs...

Wreszcie 23 czerwca! Przyszedł upragniony dzień pakowania plecaka i ruszenia w nieznane:) Gosia, Konrad i ja mieliśmy spotkać się w Brandysówce, już dzień przed kursem, aby nie musieć wstawać o nieludzkiej porze. Jednak Gosia była nieco niedoinformowana, skoro po moim smsie, że mamy PKS o 18:44 spytała: 'To dziś?!” W każdym razie jak na wytrawnego turystę przystało kilka godzin spokojnie wystarczyło jej na zebranie się i dotarcie do Dąbrowy. Nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła dość dziwnego dojazdu do naszej bazy. Uprzejmy kierowca PKS-u wysadził nas kawałek za Jerzmanowicami, co skróciło nam spacerek o całe 3 kilometry:) Zostało tylko 6 km (przynajmniej na mapie, bo w rzeczywistości, to szlak wił się bardziej nieregularnie);) Po półtorej godziny marszu byliśmy na miejscu. I już wiem, że nigdy nie zbagatelizuję sobie 6 km biorąc do plecaka wszystko na co mi wpadnie ochota!

Czytaj całość >>>

Kasi i Konrada porady dla przyszłych kursantów i… ich instruktorów;)

 

Zakończenie sezonu 2006

Nasze spotkania na rozpoczęcie sezonu w kwietniu i na zakończenie sezonu październiku stały się już tradycją. Nie inaczej było tej jesieni. W weekend 28-29.10.2006 "Brandysówka" zaludniła się, chociaż pogoda właśnie starała się nam pokazać, że to naprawdę koniec sezonu… Okazało się to zresztą "podpuchą", o czym świadczą obecne temperatury: 8 grudnia przy bazie było ok. południa 16 stopni… Zaowocowało to zresztą poszerzeniem oferty wspinaczkowej w Dolinie. Piękna pogoda zmobilizowała nas do intensywnej pracy ekiperskiej, w wyniku czego powstały nowe drogi, a kilka starych otrzymało nową asekurację. Ale o tym innym razem, ponieważ prace trwają;)

 

 

 

 

Czytaj całość >>>

W objęciach Ćmoka Furkowego*

Klamka zapadła, jedziemy. Wiedeński Südbahnhof to bardzo gościnne miejsce, zwłaszcza o 6ej rano, ale już od 30 minut z rosnącym zniecierpliwieniem wypatrujemy citroena ze znajomym logo. Wreszcie jest – szybkie powitanie, wszyscy jeszcze z lekka zaspani i nieprzytomni. Kiedy Piotr otworzył niemały bagażnik swojego kombiaka, zacząłem się zastanawiać, czy może przeoczyłem jakichś dodatkowych 2 pasażerów. Ale nie – w środku pusto. To po co tyle klamotów???? Rozumiem – szpej, liny, kaski, ale te słoiki, plastikowe skrzyneczki, siatki, torby?

Szybki przepak (o ile przy takiej ilości klamotów można mówić o czymś szybkim), dorzucamy nasze niemałe wory i jazda.Czeka nas dziś tylko cały dzień na austriackich i szwajcarskich autobahnach.

Czytaj całość >>>

 

Podróż poślubna

czyli jak to się robi po kursie wspinaczkowym

Podróż poślubna pod namiotem – znajomi pukali się w czoło, przestrzegali, że wrócimy z zapaleniem płuc. My nie mogliśmy się jej doczekać. Wiedzieliśmy, że drogie hotele i zorganizowane wycieczki do Aten, Bolonii czy Barcelony mogą poczekać do emerytury. Teraz jest czas na odkrywanie swoich możliwości i ciągłe ich pokonywanie. Höllental to początek naszej wielkiej przygody z prawdziwym wspinaniem.

 

Czytaj całość >>>

 

 
 
   
 

 
 
Climbinbg & Adventure Szkoła Wspinania Piotr Górka & Krzysztof Skoczylas Copyright C 2000-2008 szkolawspinania.pl tel. +48 600 35 19 90; +48 602 67 75 47